Fotogaleria – Zielona Szkoła

Na zielonej szkole było deszczowa i pochmurna pogoda, tylko dwa pierwsze dni były ciepłe. Mimo złej pogody wspaniale spędziliśmy czas.

Największą atrakcją była gra w gangsterów. Gra polegała na tym, żeby znajdywać i zapamiętywać gangsterów oraz wykonywać zadania na stacjach. Podczas przebiegu gry recepcja nazywała się „Posterunek policji”. Moja drużyna miała numer trzy. Po prawidłowym wykonaniu zadania dostawaliśmy naklejkę, którą naklejaliśmy na plakat. Najciekawsze jednak było szukanie gangsterów. Jednego gangstera znaleźliśmy w toalecie! Udało nam się znaleźć aż dwudziestu pięciu gangsterów z trzydziestu dwóch! Każdego gangstera osobno zgłaszaliśmy na posterunek policji. Najtrudniejsze było rozpoznanie wizerunku zgłoszonego gangstera na planszach. Po pewnym czasie był „stop gry”. Zadania na stacjach zmieniły się. Nasza drużyna trochę się przejęła, ponieważ nie zrobiliśmy wszystkich poprzednich zadań. Na stacjach pojawiły się dwa nowe polecenia.

Następnego dnia, wracając ze śniadania, zobaczyliśmy w holu na plakacie wynik gry – trójki wygrały. Całą drużynę ogarnęła radość.

W tej grze podobało mi się, że gangsterzy byli dobrze schowani, a wygrać naprawdę nie było łatwo. Nagroda była wspaniała.

Weronika Dziubek, kl. 4
– 


—Chciałabym opisać drugi dzień zielonej szkoły. Jeździliśmy wtedy rowerami. Po wyprowadzeniu rowerów z hangaru omówiliśmy zasady bezpieczeństwa i pojechaliśmy do lasu. Przejeżdżaliśmy przez różne drogi, np. piaszczyste. Pokonaliśmy około 16 kilometrów. Po powrocie odstawiliśmy rowery na miejsce i szykowaliśmy się do obiadu. Podczas ciszy poobiedniej dzwoniliśmy do swoich rodziców. Po tym odpoczynku poszliśmy na wspinaczkę i na strzelanie z łuków. Na ściance wspinaczkowej każdy musiał przekroczyć „linię wstydu”. Potem – kolacja, odpoczynek i przygotowania do ogniska. Na ognisku dostawaliśmy kiełbaski i chleb. Wszystko do upieczenia. Julka zabrała ze sobą aparat – polaroid i Kuba wpadł na pomysł, żeby do wspólnego zdjęcia wszyscy usiedli na oparciu ławki. Ławka przechyliła się i wszyscy spadli. Na szczęście, nikomu nic się nie stało.

Podobało mi się na zielonej szkole, ponieważ byli mili instruktorzy, którzy organizowali ciekawe zajęcia.

Zuzanna Wangin, kl. 5


Reklamy