„Powstańczy dzień powszedni” w Muzeum Powstania Warszawskiego.

7 stycznia byliśmy na lekcji muzealnej pt.: „Powstańczy dzień powszedni” w Muzeum Powstania Warszawskiego. Lekcja trwała ponad półtorej godziny. Spotkanie z edukatorka rozpoczęło się od obejrzenia fotografii dziewięcioletniej dziewczynki, która pochyla się nad zakrwawionymi zwłokami siostry. Potem rozdano nam kartki żywnościowe z 1943 r., na których był deputat miesięczny jednego z warszawiaków.
Następnie otrzymaliśmy kopię artykułu Aleksandra Kamińskiego, w którym wyjaśniał, na czym polegają działanie „Małego Sabotażu”. Po przeczytaniu artykułu udaliśmy się do tej części ekspozycji, która poświęcona była pierwszym dniom powstania. Widzieliśmy opaski im mundury powstańcze, drukarnię, broń, kuchnię, żywność. Przeszliśmy też przez burzowy.
Na zakończenie zajęć wcieliliśmy się w jedną z postaci ze zdjęcia i pisaliśmy, co to, o czym mogła myśleć w danej chwili.
Lekcja została skonstruowana w przemyślany sposób. Na jej początku prowadząca postarała się, abyśmy zrozumieli realia panujące w okupowanej Warszawie, w której panował strach a rządził niemiecki terror. Życie warszawiaków polegało na zdobywaniu pożywienia, ciężkiej pracy i unikania kontaktu z Niemcami. Jednocześnie Polacy starali się przeszkadzać Niemcom, uprzykrzając im życie. Przeprowadzali akcje w ramach „Małego Sabotażu”. Do wybuchu powstania doszło, ponieważ młodzi ludzie chcieli działać.
Eksponaty muzealne – chałupniczo wykonana broń nie sprostała Niemcom. Powstańczy dzień powszedni był jeszcze gorszy niż dzień w okupowanej Warszawie. Brakowało wszystkiego – amunicji, leków, jedzenia, wody. Powstańcy musieli podpisać kapitulację.
Zajęcia uświadomiły nam, jak ciężko było żyć w czasie wojny. Jednocześnie dowiedzieliśmy się, że powstańcy starali się prowadzić „normalne” życie – spotykali się, śpiewali, żartowali, zawierali śluby.
Wojna to straszny czas.
Uczniowie klasy VIII (mw)

Reklamy