Wycieczka klas IV-VII do Poznania

Uczniowie starszych klas trzy dni ostatniego tygodnia szkoły spędzili a wycieczce „Śladami pierwszych Piastów”.   Wyprawa rozpoczęła się od z porannej zbiórki przed szkołą, skąd autokarem udaliśmy się do Kruszwicy nad jeziorem Gopło.

Tam czekała na nas wspinaczka na Mysią Wieżę, która liczy trzydzieści dwa metry, a na jej szczyt trzeba wspiąć się po 109 krętych i wąskich schodach.  Z tarasu roztacza się piękny widok na jezioro Gopło oraz oddalone Inowrocław i Strzelno.

Kolejnym przystankiem był Biskupin – tam zjedliśmy obiad, a potem z ciasta drożdżowego robiliśmy bułeczki, które trafiły do pieca. Następne odbył się konkurs ubijania masła w pierzynkach (czyli maselnicach) na czas. Pojedynek był tak zacięty, że większa część masła wydostała się na zewnątrz, ochlapując nasze ubrania. Własnoręcznie wykonane z wiejskiej śmietany masło wcale nie jest żółte, tylko białe.

Gdy upiekły się bułeczki, pojechaliśmy do Biskupina, żeby obejrzeć odkryty przeszło osiemdziesiąt lat temu łużycki gród, pochodzący z VIII w.p.n.e. Ślady grody zostały odnalezione w Jeziorze Biskupińskim i przeniesione na suchy grunt. Przespacerowaliśmy się ulicą wyłożoną drewnianymi palami, zaglądając do wnętrza domostw, w których przed wiekami mieszkały całe rodziny w jednej izbie ze zwierzętami. Spacer zakończył się zjedzeniem bułeczek posmarowanych masłem.

Potem wsiedliśmy do kolejki wąskotorowej, która zawiozła nas do stolicy Pałuk – Żninia. Jechaliśmy w odkrytych wagonach, z niewielką prędkością. Dzięki temu mogliśmy obserwować dzikie zwierzęta – sarny, bociany, zające, kanie.

Ze Żnina pojechaliśmy do Skorzęcina do hotelu położonego nad Jeziorem Biały.

Drugiego dnia od samego rana podzieleni na trzy grupy podczas gry terenowej poszukiwaliśmy pirackich skarbów. W czasie tej zabawy wykonywaliśmy różne zadania, chodząc od stacji do stacji po całym ośrodku. Strzelaliśmy z łuku, graliśmy w twistera, biegaliśmy w workach, rozwiązywaliśmy rebusy. Skarbem piratów była świadomość, że potrafimy pracować w grupie.

Po grze wsiedliśmy do autokaru i pojechaliśmy do Gniezna. Tam weszliśmy do katedry. Z powodu panującego gwaru (wiele grup zwiedzało to miejsce) dostaliśmy słuchawki połączone z mikrofonem przewodnika. Pani prowadząca ciekawie opowiadała o historii katedry i relikwiach św. Wojciecha, znajdujących się w kościele. Następnie przeszliśmy do pięknych, miedzianych Drzwi Gnieźnieńskich. Na nich na osiemnastu kwaterach było przedstawione życie św. Wojciecha – od narodzin aż do męczeńskiej śmierci i wykupienia jego ciała przez Bolesława Chrobrego.

Po obejrzeniu wrót poszliśmy brzegiem jeziora Jelonek do Muzeum Początków Państwa Polskiego. Tam oglądaliśmy trzy filmy, a potem oglądaliśmy eksponaty – naczynia, wytwory rzemieślnicze, elementy domostw.

Gdy wróciliśmy do hotelu – mogliśmy wybrać: pójść na wieczorny spacer nad jezioro Niedzięgiel lub na dyskotekę. Większość osób poszła na spacer. Na „dyskotece” „DJ” puszczał muzykę, która niewielu się podobała, a tańczyliśmy w jakiejś piwnicy obok Sali dyskotekowej. Zawiodła nas zła organizacja zabawy. Zazdrościliśmy tym, którzy poszli oglądać zachód słońca nad jeziorem.

Ostatni dzień naszej trzydniowej wycieczki był przeznaczony na zwiedzanie Poznania. Po dwugodzinnej podróży dotarliśmy do interaktywnego muzeum w Bramie Poznańskiej. Sale z eksponatami zwiedzaliśmy z audioprzewodnikiem, w którym lektor ciekawie opowiadał o tym, co widzimy. W salach muzelanych znajdowaly się świetne atrakcje dla dziedci oraz piękne, multimedialne wystawy.

Następnie pojachaliśmy na rynek, aby o godzinie dwunastej przyjrzeć się intrygującemu zjawisku – trykającym sie na ratuszowej wieży koziołkom. Najpierw zegar wybił dwunastą, potem rozległ się hejnał, a następnie otworzyły się umieszczone nad zegarem drzwiczki, z których wyłoniły się koziołki. Tryknęly się dwanaście razy. Po schowaniu się koziołkówzwiedzaliśmy rynek zA panią przewodnik Ewą Baran. Pod pomnikiem bamberki pani ciekawie opowiadała o przybyszach z Bambergu, którzy w XVIII w. przybyli do Poznania, by tu zamieszkać. Potem doszliśmy na wzgórze, na którym wznosil się ogromny zamek zbudowany z czerwonej cegły. Obok stał barkowy kościół franciszkanów. W jego wnętrzu był piękny ołtarz i cudowny obraz Matki Bożej w Cudy Wielmożnej, Pani Poznania. Pani przewodnik o wszystkim ciekawie opowiadała.

Następnie udaliśmy się na Ostrów Tumski do Bazyliki Katedralnej pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Katedra była zbudowana w trzech stylach – romańskim, gotyckim i barokowym. To miejsce przypuszczalnego chrztu Mieszka I. W podziemiach zobaczyliśmy grób Bolesława Chrobrego, a wewnątrz kościoła – pochodzącą z VII w. relikwię – miecz św. Piotra oraz Złotą Kaplicę z łacińskim napisem na podłodze – „Mieczysław książe, Bolesław król”.

Po wyjściu z katedry autokar zawiózł nas na rynek. Mieliśmy czas wolny. Kupowaliśmy pamiątki.

O godzinie 15.00 jedliśmy obiad. Następnie udaliśmy się do autokaru, którym wróciliśmy do Warszawy.

Wycieczka była bardzo udana, choć wszyscy wrócili zmęczeni.

autorzy: Dominika, Marysia, Marta, Borys, Arek – uczniowie kl. V.

Reklamy