Zima w skansenie w Sierpcu – wycieczka klas 4, 5 i 6 – 13 grudnia 2016 r.

We wtorek rano uczniowie klas 4 – 6 wsiedli rano do autokaru, aby pojechać na wycieczkę do Sierpca do Muzeum Wsi Mazowieckiej. Uczniowie wzięli udział w zajęciach „Zima w skansenie”. Zaczęliśmy od przejażdżki wozem zaprzężonym w dwa konie. Potem zwiedziliśmy powozownię, galerię rzeźby, dworek właściciela folwarku oraz kilka chałup należących do biedniejszych i bogatszych gospodarzy. Następnie poszliśmy do sali edukacyjnej, w której wykonywaliśmy tradycyjne ozdoby z bibuły, kartonu i kolorowych papierów. W ten sposób powstały aniołki, baletnice oraz różnokolorowe gwiazdy. Podobne ozdoby wisiały w mazowieckich chałupach. Gdy ozdoby były gotowe, obejrzeliśmy film o zwyczajach i obrzędach we wsi mazowieckiej. Dowiedzieliśmy się, że gospodynie nożycami do strzyżenia owiec wycinały z opłatków „światła” – kolebki, kule, które potem zawieszano na choince lub stroiku – pająku zdobiącym izbę. Po kolędzie chodzili nie tylko kolędnicy, ale i szopkarze, i diabły. W wigilię jedzono skromną wieczerzę w domu, pilnując tego, by było wolne nakrycie dla wędrowca, bo wierzono, że pod postacią dziada czy sieroty może przyjść sam Jezus. Przed kolacją dzielono się opłatkiem, a kolory opłatek wynoszono dla zwierząt. W oczekiwaniu na pasterkę kręcono powrósła – długie słomiane sznury, którymi obwiązywano drzewka owocowe. Droga na pasterkę oświetlana była pochodniami.

Pierwszy dzień świąt spędzano w domu – jedzono potrawy przygotowane wcześniej. Dopiero drugiego dnia odwiedzano znajomych i rodzinę.

Po filmie edukacyjnym czekała na nas najprzyjemniejsza część wycieczki – zakupy w sklepie z pamiątkami oraz ognisko, na którym jedliśmy kiełbaski i ogromne pajdy wiejskiego chleba. Wszystko popiliśmy gorącą herbatą. Ci, którzy w sklepie z pamiątkami kupili łuki – strzelali do celu, ci, którzy kupili toporki –rąbali lód na zamarzniętych kałużach, a ci, którzy kupili miecze – odrąbywali nimi sople lodu.

Droga powrotna do Warszawy upłynęła spokojnie – rozmawialiśmy, graliśmy w gry na telefonach, dopiero na Trasie Toruńskiej rozruszaliśmy się na tyle, że zaczęliśmy śpiewać .

Reklamy